Mały upgrade 386 ;)

Znajomy dostarczył jakiegoś obłoconego, zasyfiałego złoma. Odrazu stwierdziłem, że trafi na złom. A miało to procesor Pentium MMX, 32MB ramu, grafę S3… Po oszyszczeniu złomu i sprawdzeniu okazało się, że jest to sprawne, a w dodatku proc ma 166MHz :). Szkoda było wymieniać bebechy z 386, ale za to mam na czym grać w SC. Szkoda, że jedyny wolny napęd CD okazał się uszkodzony, więc nie będe mógł się za bardzo pobawić, szkoda mi 2 dych na nowy napęd :).

Mandriva 2007 Spring – recenzja

Dystrybucja od wieków znana z idiotoodporności – to jest właśnie Mandriva, wcześniej Mandrake. Sam zaczynałem od MDK 10.0. Ale dość tej historii.

Mandriva 07′ Spring z wyglądu jest w porządku. Motyw podkreśla to, co mamy za oknem. W porównaniu do openSuSE, MDV jest mniej więcej taka sama(wizualnie, bo techniczne różnice są).

INSTALACJA: 4+/5

Nie ma tych pakietów „najpotrzebniejszych”, czyli „mp3, java…” i inny niewolny soft. Taka natura darmowych Linuksów dla Ameryki. Instalator sam w sobie jest b. dobry. Samo kopiowanie pakietów zajeło +-20 minut(ok.4GB). W 30 minut od włożenia płyty do napędu ujżałem znane KDE. Motyw jest ładny, oczywiście dostosowany do nazwy(Spring) i windowsowców(menu „Start”, kolejność apletów na panelu).

UŻYTKOWANIE: 5/5

Mandriva nie sprawi nikomu problemów w codziennym użytkowaniu. Znane wszystim KDE jest łatwe w obsłudze. Mandriva ma też własny układ w menu KDE, który akurat mi nie pasuje. Szybko również startuje – 45 sekund od bootloadera do pełnej gotowości. Zainstalowałem Metisse – dodatki 3d dla Mandrivy. Różni się od standardowego beryla, przede wszystkim brak tu kostki 3d, ale ponoć potrawi chodzić nawet na TNT2, gdzie beryl nie bardzo może ruszyć. Metisse ma również obrotowe okna. Można obracać okna we wszystkie strony, ale też i zoomować. Jest też coś w rodzaju makowego „Spaces”. Metisse jest jeszcze w fazie beta. Na razie używa Fvwm, ale będzie używać KDE i innych na meneżera okien. Wberw pozorom przydaje się w pracy.

OBSŁUGA SPRZĘTU: 4-/5

Za te problemy z instalacją grafiki powinno być co najwyżej 3! Szczęście, że poszły stery od nVidii. Mandriva udostępnia sterowniki, ale są one w płatnych wersjach. Na szczęście reszta sprzętu działa bezproblemowo.

MULTIMEDIA: -/5

Nie testowane.

NEOSTRADA I INTERNET: -/5

Nie testowane. Brak pluginów java/flash w darmowej wersji.

PODSUMOWANIE: 4/5

Manriva jest dobrą dystrybują. Jednakże te problemy z grafiką(3-4 godz. siedziałem nad tym) obniżają ocenę. Po za tą nieszczęsną grafą – 5/5!. Konfiguratory Mandrivy(drak*) są(jak YaST) wszytkomające. Można z ich pomocą zkonfigurować cały system, a nawet klaster postawić:). W repozytoriach znajduje się też wiele ciekawych pakietów, w tym VirtualBox, qemu z akceleratorem, e-uae, pearpc 0.4, narzędzia serwerowe, i wiele innych.

TAKA ryba

http://www.patafian.pl/galeria.php?id=248

><.> jak nic.

openSuSE 10.2 – spóźniona recenzja

Dlaczego spóźniona? openSuSE 10.2 wyszedł jakieś pół roku temu. Przejdźmy do rzeczy. openSuSE jest dobrą dystrybucją dla początkujących. Wersja DVD zawiera Flasha i Javę co ułatwia życie początkującym na dzień dobry. Podczas instalacji wybrałem GNOME’a. Unikalne menu GNOME’a od Novella jakoś nie przypadło mi do gustu, ale jest bardzo Windows-like. SuSE słynie ze swojego YaST2, konfiguratora systemu. Za pomocą 1 narzędzia skonfigurować można cały system. Wspaniała rzecz, jednak zaawansowani Linuksiarze marudzą, iż pliki konfiguracyjne są w kompletnym bałaganie, przez co ciężko edytuje się je z konsoli – w openSuSE 10.2 jeszcze nie otworzyłem, ani nie zobaczyłem konsoli. Omijałem szerokim łukiem – skutecznie. YaST2 świetnie zastąpił starego terminala. openSuSE ma dobre wsparcie dla sprzętu. YaST2 wykrywa nawet przycisk do włączania komputera :D.

INSTALACJA – 4+/5
Instalacja openSuSE 10.2 nie wymaga magicznych zdolności. Osoba umiejąca zainstalować Windowsa XP albo Ubuntu czy innego Linuksa poradzi sobie z instalatorem. Oparty jest o wszystkomającego YaSTa. Klikanie „dalej” wystarcza do zainstalowania systemu. Instalator zawiera zaawansowany program do partycjonowania, dzięki czemu można np. zmniejszyć partycję z Windowsem bez problemu. Podczas kopiowania pakietów można pooglądać Novelowskie reklamy w stylu Windowsa, chociaż reklamy Novella są bardziej wiarygodne. Czas instalacji wyniósł ok. godzinę. Otrzymałem sprawny system, musiałem doinstalować sterowniki karty graficznej i kodeki. Niestety muszę dać minusa – repozytoria trzeba ręcznie konfigurować. Zaawansowany użytkownik wie – repozytoria Guru, Pacman… ale początkujący musi poszperać. Na polskich stronach ciężko było znaleźć, jakie repozytoria być powinny. Na szczęście dodanie repozytoria do YaSTa jest proste. Instalacja pakietów dodatkowych należy do łatwych czynności, ale należy tu uważać. YaST potrafi namieszać zależności, ale po zainstalowaniu wszystkiego i tak się grzebie w systemie. Ocenę podwyższa fakt, iż nie korzystałem z konsoli ani podczas instalacji, ani po. Nie było takiej potrzeby.

UŻYTKOWANIE – 4.5/5
Interfejs openSuSE jest ładny – od animowanego bootloadera przez bootsplash do GDM. Wygląd GNOME’a jest trochę windowsowaty, ale to sprawa gustu. Menu „komputer”(odpowiednik menu „Start”) ma przemyślany układ, ale mam wrażenie, że został mocno zerżnięty z Windowsa XP, dzięki czemu nie sprawia problemów początkującemu. Mi też nie sprawił. Nawet w testach wyszło, iż interfejs Novella jest łatwiejszy od Microsoftowego. Po za tym interfejs jest w pełni plastyczny. Można zmienić wszystko. Czas uruchamiania:40 sekund do menedżera logowania, 1:25 do gotowości – przydużo jednak.

OBSŁUGA SPRZĘTU – 5-/5
6/5 za wykrywanie wszystkiego, ale muszę odjąć za brak komercyjnych sterowników do grafiki, które są obecnie lepsze. Mam nadzieję, że deweloperzy Linuksiarze opracują w miarę szybko alternatywne sterowniki do nVidii. Pracę idą do przodu w tym kierunku.

MULTIMEDIA – 4/5
Zaskoczył mnie fakt istnienia RealPlayera w openSuSE. Jednak i tak mało kto z niego korzysta. Instalacja kodeków jest łatwa, ale wymaga poszperania w internecie, jeżeli jest się początkującym użytkownikiem. Na szczęście na polskich stronach poświęconych openSuSE jest informacja, jak zainstalować co trzeba.

NEOSTRADA I INTERNET – -/5
Po prostu – nie testowałem i nie przetestuje. Łącze się przez kartę sieciową wykrywaną przez wszystkie Linuksy. Chyba tu jest już potrzeba zajrzenia do konsoli. Są standardowo Firefox 2, serwery www, ftp, php, mysql. openSuSE nie ma graficznych narzędzi do konfiguracji serwera(nie znalazłem?), ale SLES już ma. Są wtyczki Flasha i Javy zainstalowane domyślnie, jedynie Flasha można do wersji 9 uaktualnić. Po prostu openSuSE nadaje się do oglądania pornoli i szperania w necie.

PODSUMOWANIE – 4/5
Dosyć łatwy Linuks dla początkującego – tak można podsumować siusiaka, czyli openSuSE. Nie testowałem KDE na openSuSE 10.2, mimo iż jestem fanem KDE. Ale i tak GNOME jest dobry, zresztą coraz więcej firm Linuksowych zmienia właśnie na niego. Z przyjemnością bym zostawił, ale muszę jeszcze Mandivę i Ubuntu przetestować.

A jednak dos…

Niestety – SLS nie miał źródeł jądra! I w dodatku nie obsługiwał fat16… tragicznie! Chociaż na dosie mogę sobię pograć :D. Na razie jest Supaplex, Prince of Persia 1&2. Dorzuciłem Nortona i windowsa 3.11. To zadziwiające jaką moc ma i386-DX bez koprocesora.

Działa!!

Hura!! Zainstalowałem SLSa na mojej 386-tce. Dla nieświadomych wyjaśniam, że jest to Softland’s Linux Software. Trochę rozbudowałem sprzęt(8MB ramu, nowy kontroler, dysk ok. 500 MB ATA) i teraz nawet Xy chodzą. Mogę się pobawić fwvm-em 🙂 Niedługo wyślę zdjęcia.

(Prawie) sprawna 386-tka!

Hura! jeszcze tylko jakiś system i będe coś mógł robić. Jeszcze się zastanawiam. Może dos, może sls, slackware 3… kolega ma dostarczyć dodatkowego ramu i kontroler.

Parametry:
AMD 386DX 40MHz
dysk 212.6MB, Western Digital, ATA
stacje 3,5″ i 5,5″ dyskietki
grafa z chipsetem Trident
obecnie 4MB ramu
Nienajlepsze, ale cóż…